Etykiety

Candy (1) Ceramika (32) Decoupage (5) Filcowanie (2) Kuchnia (11) Wnętrza (5) Zdjecia (3) życie (3)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 września 2010

i poszedl

"Mama pij szybko ferbatke bo ja juz che isc do przedszkola..." Dobry znak- mysle sobie. No i poszedl...sam zdjąl buty, ubral nowe przedszkolne kapcie pomachal mi i polecial do sali. "Halo wolam, a calusa jakiego dostane?" przeslal calusa rączką i gotowy juz leciec dalej ale ja nie poddaje sie robie rozczarowaną minę i pytam " tylko takiego?" wrocil dal porzadnego calusa i juz siedzial przy regale z samochodami. Zabralam sie wiec bo co tam po mnie...Poszlam na spacerek i przypomnialo mi sie ze mialam zmienic godziny pobytu w przedszkolu. Wracam wiec ostroznie zeby mnie nie widzial, poszlam do biura, zalatwilam sprawy, w szatni caly czas ruch i gwar bo dzieci "naplywaly" z wszystkich stron. A co tam mysle zajze sobie przez szpare od drzwi jak tam moje dziecko cudownie sie bawi. Patrze a on stoi caly czerwony, zasmarkamy, zaplakany...I PO CO ZAGLADALAM? teraz mi przykro bo nie wiem dlaczego:(((Obstawiam zderzenie z rzeczywistocia a mianowice ze ktos zabral mu zabawki, albo ze ktos nie dal sobie odebrac zabawek;)ale kto wie...moze bylo mu smutno? Kurcze jak ja wytrzymam do tej 16ej???

wtorek, 31 sierpnia 2010

Odroczenie sprawy

"Dzień dobry ja z przedszkola dzwonie" mowi pani jakims takim niepewnym glosem
"Tak, slucham" mówię
"Nie zdążylimy z remontem i musimy przesunąc rozpoczecie zajec na poniedzialek-co Pani na to?"
Eee co ja na to? a no nic...do pracy od pazdziernika ide wiec spoko ale worek przedszkolaka spakowany, dziecko "psychicznie" nastawione, matka nawet sie do fryzjera umowila jako ze wkoncu ma chwilke wolnego a tu dupa blada...No nic to, przynajmniej spędzimy 3 dodatkowe dni razem:)))W sumie to nawet sie ciesze ale ciiii...

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Koniec lata



Komar to czy nie komar? bo robiąc zdjecie bylam pewna ale teraz to juz nie za bardzo...;) Wieczór, las, drewniana chatka, taras, stól, taniec na szkle. Koniec lata. Moj syn idzie do przedszkola,a ja po dluuugiej przerwie wracam do pracy. Ale mi smutno. Skończą sie te nasze leniwe poranki, spacerki, spędzanie calych dni w ogródku.Wszystkie te nasze rytualy i spontany. Uwielbiam jesień, zawsze uwielbialam tą pore roku. Lubie deszcze i jesienne slonce. Grabienie jablek ktore masowo lezą pod naszą jablonką a potem bujanie sie na chutawce i wystawianie twarzy do ostatnich promyków slonca. Zapach szarlotki. Zawsze dużo pracowalam, w liceum chyba każdy weekend, studia zaoczne i praca etatowa, nie znam studenckich wakacji. Mój syn urodzil sie jesienia i jakos teraz jesien kojarzy mi sie z takim spokojem, wolnym czasem, miloscia...(teraz oczywiscie spokojnie juz nie jest bo troszke podrosl no ale kiedys tak bylo;)Tak czy inaczej w naszym życiu wiele zmian a ja nie mogę sie nadziwic jak ten czas szybko leci.