Uwielbiam stare klamki, to te moje wlasne domowe. Ostatnio kupilam sobie za 5 zl tą okraglą. Cudowna prawda? Szkoda tylko ze jakos do niczego mi nie pasuje bo jest do drzwi "zatrzaskowych" a ja takowych nie posiadam. Ale to nic, na pewno znajde dla niej godne miejsce:)))
poniedziałek, 9 sierpnia 2010
Klamki
Uwielbiam stare klamki, to te moje wlasne domowe. Ostatnio kupilam sobie za 5 zl tą okraglą. Cudowna prawda? Szkoda tylko ze jakos do niczego mi nie pasuje bo jest do drzwi "zatrzaskowych" a ja takowych nie posiadam. Ale to nic, na pewno znajde dla niej godne miejsce:)))
niedziela, 8 sierpnia 2010
candy u bianki
przyznaje sie bez bicia....nie wiem jak Wy umieszczacie informacje o candy w bocznym pasku. Nie wycghodzi mi to i juz. Help....
no a na chwile obecna musi byc tak (wstyd mi oj wstyd)
no a na chwile obecna musi byc tak (wstyd mi oj wstyd)
czwartek, 5 sierpnia 2010
Nowy nabytek
Moi dziadkowie mają ponad 85 lat, mieszkaja w domku pod miastem, maja ogromny ogród który kiedys byl bardzo zadbany i zagospodarowany niemal w kazdym centymetrze a teraz rosnie tam tylko trawka i kilkanascie starych wielkich drzew owocowych. W babcinym domu jest strych, a na strychu pelno skarbow. Babcia zawsze lubila otaczac sie pieknymi (w swoim przekonaniu;) przedmiotami (ale nie w sensie pielęgnowania tradycji i pamiatek rodzinnych tylko lubila życ wygodnie i miec mieszkanie "na czasie")Strych wiec zawsze zawalony byl meblami ktore wyszly juz z użycia. Stoi tam stary kuchenny kremowo-zielony kredens, ogromna 3 drzwiowa szafa, stary choc nie jakiejs wyjatkowej urody magiel, lóżko, ogromny swiety obraz ktory niegdys nad nim wisial, zniszcony okragly stol na ktory mam wielka ochote. Pamietam ze jeszcze niedawno byla tam taka toaletka z lustrem "tryptykiem" ale dziadek ja spalil...Rzeczy stoja, niszczeja az zal sciska a babcia nic oddac nie chce...zawsze mowi "jak umre to sobie wezmiecie..." To taki wiecie babciny ZART. Czasem jednak uda mi sie cos wyprosic. Potem babcia sie smieje ze graty takie stare biore az wstyd i zanosi sie smiechem ze co ja w tym moim domu mam. Ano mam moje babcine mebelki i zawsze jak kolo nich przechodze to sobie o tej mojej babci mysle:) Kurcze rozpisalam sie a mialo byc zwiezle i tresciwie;) Jakis czas temu wycyganilam od babci nadstawke od kredensu. Byla masakrycznie zniszczona. (Zdjec chyba nie mam) Stala w starym chlewie, wypchana narzedziami, slojami i kto wie czym jeszcze. Wyszorowalam, wyszlifowalam, zaszpachlowalam, wymienilam fornir na gorze (nikt nie wierzyl ze mi sie uda to samej zrobić ..a jednak:) i oto prosze moja nadstawka stoi i juz nie straszy:) Tak przy okazji to na zdjeciu mocno widac szpachle-w rzeczywistosci nie jest tak widoczna. Dumna jestem z tej "renowacji" bo zupelnie sie na tym nie znam a w porownaniu z tym co bylo wyglada naprawde niezle;)
A kilka dni temu przyciągnelam do kompletu druga nadstawke. Jest wezsza i wyzsza ale za to niezniszczona tylko mocno zapuszczona:) Moze tylko fornir na gorze znowu do wymiany. Szklane polki sa w komplecie, brakuje tylko jednych szklanych drzwiczek ale to jest raczej do dorobienia.
poniedziałek, 2 sierpnia 2010
oświetlenie nad stołem
Oto moja kuchnia, a wlaciwie jedna jej strona. Ta bardziej "nierobocza" Macie moze jakies sugestie co do oswietlenia nad stolem? Zamontowalam kiedys kinkiet na scianie nad lawą do siedzenia ale to byl niewypal bo oswietlenie marne i nawet gazetki wieczorem przy stole czytac nie moza bylo...wiec oswietlenie zdemontowalismy i nadal wystajacy ze sciany kabel straszy. Denerwuje mnie to strasznie. Tak sobie wymyslilam jakas lampe na takim ramieniu jak zegar ale znalezc nie moge. Wy pewnie 1000 pomyslow macie i talenty do przerobek moze ktos cos podpowie? Na scianie oczywiscie jeszcze jakies dodatkowe czarne rameczki-moze Londyn do kompletu paryskiego bo lyso jest jakos...czy nie?
niedziela, 1 sierpnia 2010
kubeczki na jajka
piątek, 30 lipca 2010
33 sceny z życia
Widzielicie kiedys ten film? Wlasnie skonczylam ogladac. Kurcze ale sie zryczalam...Warto obejzec.
Agrest
Subskrybuj:
Posty (Atom)